Rejestracja / Logowanie »
Prowadź osobisty dzienniczek treningowy. Dodawaj aktywności, oglądaj statystyki, poprawiaj życiówki! Odszukaj znajomych, dołącz do naszej społeczności!

Menu

Mikroblog

Wpisy użytkownika ja_arek:

ja_arek Stare demony ożyły. Znów boli prawa łydka i jeszcze kolano coś postękuje. Muszę zmniejszyć obciążenia. 12 lat, 9 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Totalna czarna d... ostatnia sztafeta słaba, pachwina (biodro) boli bardzo. Biegać się nie da. Klęska. Mam poczucie, że jestem słaby i ciągle chce mi się spać. Planuję trzy tygodnie rekreacji i po wyleczeniu zaczynam operację Poznań. 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dzisiaj biegłem w burzy, a właściwie we dwóch jednocześnie. Biało od piorunów i ogłuszający huk. Nie powiem, żebym nie miał pietra szczególnie na otwartych terenach na polach. Chyba mądre to nie było. I nowe buty- made from Lidl za całe 65 zł. 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dało popalić. Niby rano, ale było gorąco i potwornie duszno. To drugie chyba nawet gorzej. Pierwszy raz grupa, sami wiarusi, musiała przechodzić do truchtu bo nie wszyscy byli w stanie biec. Dobry akcent przed MGS, teraz regeneracja i leczenie. 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dzisiaj wielki dzień. Biegałem z Jagodą w tym piekielnym upale. Wcześniej wycieczka do Decathlonu i zakupy sportowe z okazji imienin. Buty, koszulka, skarpety,majtki biegowe. Droga ta motywacja do biegania ale.. uśmiech córki bezcenny :) 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Pochwalę się jeszcze, że buty kupiłem razem z Dorotą czyli druga para za 50%. W efekcie suma rabatów wyniosła 30% więc myślę, że całkiem sensowny cenowo zakup się zrobił. 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek ... amortyzacji w ogóle nie było (podobno jest :)) Przeskok duży, ale kupione z myślą o startach a nie treningach. Niestety prawe biodro i kolano wciąż boli. Za tydzień Maraton Gór Stołowych. Ech, rok pod znakiem kontuzji jak na razie. 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dzisiaj pierwszy trening w nowych butach New Balance RT760LM. Doznania całkiem nieprzeciętne. Po przesiadce z mocno amortyzowanych trenigowych Adidas Glide 2 na NB startowo-treningowe, prawie szok. Buty o niskim profilu. Z przodu wrażenie jakby ... 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Orpelów - Barycz - Rokitnica - Ldzań; wspaniała trasa. Piękne lasy i ścieżki z wydmami, rzeka Grabia obok. Sama radość biegania. Niestety biodro wciąż boli, a maraton górski coraz bliżej. Ale co tam, dzisiaj było bajecznie. 13 lat, 7 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Fajna wycieczka biegowa, taka prawdziwa na nieznanej częściowo trasie. Z Rafałem na jego działkę w Dziektarzewie, obejrzeć fundamenty przyszłej siedziby rodowej. Dobrze się biegło. 13 lat, 8 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek No i co? Miało być duże wytruchtanie, a grupa podała takie tempo, że od 4 km wszedłem na około 80%HR i tak zostało do końca. W efekcie zamiast wycieczki biegowej wyszedł 19km bieg ciągły, trzeci w tym tygodniu. Czuję się zajechany. Muszę odpocząć. 13 lat, 9 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dupa. W pracy stresy, noc bezsenna, trening zbyt intensywny w stosunku do regeneracji. Dzisiaj umierałem zanim zacząłem. Przyjemnością było jedynie to, że w końcu się skończyło.Jutro jeszcze wybieganie i tydzień rekreacyjny. 13 lat, 9 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dzisiaj odkryłem dziwną prawdę. Zakładam moje startówki i okazuje się, że są za małe. Rok temu były dobre. Wygląda, że urosły mi stopy, lub raczej się rozklepały. A myślałem, że w tym wieku tylko brzuch może rosnąć. Niestety skończyło się obtarciami. 13 lat, 9 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Przeziębienie prawie minęło, klima odgrzybiona. Dzisiaj daliśmy czadu na S-14, ale to było mordercze w tym upale po rzecze z asfaltu. Wszyscy mieliśmy dość. Upał zabijał. Przypominał się Łódź Maraton z 2011 r. tylko dzisiaj nie było kurtyn wodnych. 13 lat, 9 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dzisiaj było dziwnie. Miało być truchtanie w pierwszym zakresie, ale się nie dało. Puls wskoczył niemal natychmiast w drugi zakres i tak już zostało.Wyszło WB2 przy tempie jedynki - śmiech. Gorąco, przeziębienie, przemęczenie - pewnie wszystko razem. 13 lat, 9 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Dzisiaj trening w duchu wielkanocnym 10km do teściowej, tam ciasteczko i miodówka i 10km z powrotem. W sumie da się żyć :) 13 lat, 10 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Półmaraton poszedł. Właściwie to do końca nie byłem zdecydowany czy biec. Decyzje podjąłem w środę. Łydki wytrzymały wspaniale. Bez bólu w czasie biegu. Zobaczymy jutro. Optymizm. Życiówka poprawiona o 4min. Ale co najwazniejsze nie boli - teraz. 13 lat, 10 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek kolejna próba. Dzisiaj takie delikatne 6km. Euforii nie ma ale strasznie też nie było. trochę bolało, ale tylko trochę. może teraz małymi kroczkami. 13 lat, 10 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Kompletna klapa. Po tygodniu biegania wszystko wróciło. Łydki, obie, bolą mocno. Nie da się biegać.Zastanawiam się czy pobiegnę na wiosnę w jakiś zawodach w ogóle. 13 lat, 11 miesięcy temu odpowiedz
ja_arek Minął tydzień truchtania po kontuzji. Jak na razie nie jest idealnie, ale nie jest też źle. Jestem optymistą. Następny tydzień jeszcze bez szaleństw. Kondycja fatalna. Tempo jak u konia karawaniarza a tętno kosmiczne. 13 lat, 11 miesięcy temu odpowiedz